Pojęcie patriotyzmu

Ignacy Seipel konstruował pojęcie patriotyzmu, wychodząc z założenia, że oznacza ono umiłowanie państwa. Sztuczność tego poglądu uderza od razu. Trzeba by szukać płowego określenia dla wszystkich  uczuć, które przywykliśmy obdarzać mianem patriotyzmu w mowie potocznej. Polacy w dobie porozbiorowej, Irlandczycy do ostatniej niemal chwili nie mieliby prawa do nazwy, dotąd zawsze używanej dla określenia ich zbiorowego stanu psychicznego, na przykład w okresach powstań 1863 i 1916 r.

Podobnież nie wystarcza formuła „ukochania narodu”, jako zbyt ogólna i nie tłumacząca samego procesu psychicznego, o który idzie.

Sądzę, że u źródeł patriotyzmu leży znany powszechnie fakt psychologiczny: przywiązywanie się człowieka do jego własnego dzieła. Rolnik kocha ziemię, robotnik, o ile ma znośne warunki bytu,  warsztat swojej pracy, maszyny, produkt przez siebie wytworzony, artysta, uczony, publicysta  to, co powstało z jego wysiłku ducha. W kulturze narodowej patriota odnajduje cząstkę samego siebie, w jej piśmiennictwie swoje myśli, w jej sztuce – swoje tęsknoty i marzenia, w całym jej sposobie ujmowania rzeczywistości – swoje przeżycia najgłębsze, nieraz zaledwie uświadamiane.

Wszelkie objawy kultury są właściwie formami reagowania danej zbiorowości ludzkiej na rzeczywistość. Społeczeństwo utrwala swe stanowisko w przyrodzie przez wysiłek nieustanny myśli abstrakcyjnej, techniki i artyzmu. Kultura jest tym, co zdobyliśmy już na przyrodzie. Kultura narodowa, jako owoc „wspólnoty losu historycznego”, zawiera w sobie wyniki skrystalizowane wiekowej walki narodu o miejsce w otaczającym go świecie. W miarę wzrostu mego wykształcenia, mojej subtelności osobistej, jeśli w tym samym kierunku działały tradycje rodzinne, otoczenie najbliższe, wychowanie, szkoła, ujmuję coraz głębiej i coraz świadomiej swój własny udział we „wspólnocie kulturalnej” mego narodu i kocham ją niezależnie od sytuacji prawno-politycznej kraju, chociażbym mieszkał na obczyźnie i nie znał wcale z doświadczeń bezpośrednich geografii i etnografii ojczystej.

Teraz możemy sformułować wniosek: treścią główną patriotyzmu jest przywiązanie do kultury narodowej, wynikłe stąd, że człowiek, należący do danego narodu, uczestniczy w powstałej historycznie odnośnej „wspólnocie kulturalnej” i ujmuje kulturę narodową, jako dzieło swoje i związanych z nim węzłem „wspólnoty naturalnej” pokoleń poprzednich.

W określeniu powyższym charakter historyczny patriotyzmu został z naciskiem uwypuklony. Z kolei musimy przejść do roli, jaką w społeczeństwie klasowym odgrywają w stosunku do omawianego zagadnienia klasy społeczne.

Błąd zasadniczy doktryn nacjonalistycznych i liberalnych polega na rozmyślnym pomijaniu faktu, że jednostka ludzka uczestniczy we „wspólnotach” naturalnej i kulturalnej, które zakreślają granice narodu, nie bezpośrednio, lecz za pośrednictwem tej klasy społecznej, jakiej część składową stanowi. Jednostki, należące do danej klasy, znajdują się, jak pamiętamy, „w tym samem położeniu gospodarczym w stosunku do społecznego procesu przyswajania sobie przez jedne grupy społeczne pracy dodatkowej grup innych…”

Z owego jednakowego położenia gospodarczego wynikają konsekwencje następujące:

1) Dana klasa społeczna posiada jednakową historię społeczno-polityczną.

2) Bierze udział mniej-więcej jednakowy w procesie społeczno-gospodarczym.

3) Wytwarza w rezultacie psychologię własną, swoisty stosunek do rzeczywistości, swoistą umysłowość, uczuciowość i stan emocjonalny, innymi słowy, swoistą kulturę klasową.

Struktura klasowa społeczeństwa staje się „podstawą” jego całej „nadbudowy” kulturalnej.

W ten sposób doszliśmy do pytania najważniejszego: jaki jest stosunek kultury klasowej do kultury narodowej?